Tragikomiczne gry więzienne
Nikt nie chce trafić do więzienia - to pewne. Ale tak, jak w świecie na wolności istnieją reguły i zasady, które należy stosować, aby spokojnie żyć i nikomu nie wadzić, tak w świecie "za kratkami" trzeba znać i rozumieć zasady, żeby przeżyć. O tym, jakie zasady obowiązują w więzieniu pisze w najnowszej i bardzo ciekawej książce "Gry więzienne. Tragikomiczny świat polskiego więzienia" Marek M. Kamiński, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.
Książka przedstawia obraz subkultury więziennej. Autorem jest profesor na Wydziale Nauk Politycznych i w Instytucie Matematycznych Nauk Behawioralnych Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. Między 1982 a 1989 rokiem kierował podziemnymi wydawnictwami STOP i KSIĄŻNICA LITERACKA. 12 marca 1985 roku w Warszawie został aresztowany przez Służbę Bezpieczeństwa PRL. Student socjologii i matematyki został więźniem politycznym próbującym odnaleźć się w tym dziwacznym i groźnym świecie. Postanowił opisać te doświadczenia i przedstawić światu zasady przebywania w więzieniu. Ktoś mógłby powiedzieć, że go to nie obchodzi, że jego to nie dotyczy. I słusznie. Jednak sposób opisu zasad panujących po drugiej stronie muru więziennego jest bardzo ciekawy. Autor przedstawia hierarchię więzienną, zasady grypsery, odsłania tajemnice, do których dostęp mają tylko "doświadczeni" więźniowie. Sam język więzienny, przenikający również do mowy potocznej i mediów sam w sobie jest interesujący. Znaczenie takich zwrotów jak cyc, świeżak, bomba, bransolety, burza, bajera w języku więziennym jest ściśle sprecyzowane. Bransolety to kajdanki, burza to gra sprawdzająca spryt świeżaka - nowego więźnia, bajera to więzienny żargon, który ma swoje zasady. Na końcu książki czytelnik znajdzie słownik podstaw bajery oraz wyjaśnienie gier więziennych.
Książka Marka M. Kamińskiego to świetna pozycja literatury kryminologicznej. Napisana lekko i przystępnie dla każdego czytelnika, momentami komiczna, czasem przerażająca. Świat "za kratkami" jest bowiem światem brutalnym, w którym trudno doszukiwać się moralności. Więzień nie ma właściwie wyboru - jeśli nie posłucha grypsujących (kasty więziennej, stojącej na szczycie hierarchii), może go czekać nawet śmierć.
W książce znajdują się świetne rysunki Mirosława Andrzejewskiego, który w latach 80-tych również był więźniem politycznym.
"Gry więzienne" zostały bardzo dobrze przyjęta zagranicą. Wersja angielska otrzymała nagrodę European Academy of Sociology dla najlepszej książki socjologicznej wydanej w 2004 roku.
Marek M. Kamiński, "Gry więzienne. Tragikomiczny świat polskiego więzienia", Oficyna Naukowa 2006
Komentarze:
monika 26 / 12 / 2006 | ola poszła ola do pszećkola zapomńała parasola, | |
|
|