Matka Polka literatury
Powszechne jest przekonanie wśród polskiego społeczeństwa, że oto pierwszym piszącym rodakiem był mistrz Wincenty Kadłubek, nakreślający w swoich "Kronikach" dzieje kraju na polecenie Kazimierza II Sprawiedliwego. Nikt nie ośmiela się zaprzeczać, że najstarszym tekstem poetyckim zachowanym w narodowym języku jest "Bogurodzica" powstała w połowie XIII wieku. Otóż okazuje się, że nasza ojczysta literatura ma matkę, Gertrudę Mieszkównę, córkę króla Mieszka II, autorkę niezwykłego jak na tamte czasy "Modlitewnika".
Dzieło to nie jest odkryciem, "najświeższą nowością", jednakże nie istnieje ono w świadomości znakomitej większości Polaków, a wielka szkoda! Dzięki Gertrudzie dzieje naszej literatury przesuwają się o ponad wiek wcześniej, ponieważ pisała ona modlitwy w języku łacińskim, wypełnione głębokimi treściami, nie tylko teologicznymi, ale również filozoficznymi wykazując się przy tym doskonałym stylem literackim.
Postać tejże księżnej i jej dzieła, przybliża nam, ukazana za sprawą Wydawnictwa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, książka prof. dr. hab. Artura Andrzejuka "Gertruda Mieszkówna i jej modlitewnik", promowana na XII Targach Wydawców Katolickich. Gośćmi spotkania odnoszącego się do "Początków narodowego piśmiennictwa w Polsce" w ramach targów byli: prof. dr. hab. Artur Andrzejuk z UKSW, prof. dr. hab. Tadeusz Klimski, prorektor UKSW, dr. Paweł Milcarek - "Christianitas", ks. dr. Tomasz Stępień z UKSW, mgr. Henryk Podolski, dyrektor Wydawnictwa UKSW. Rozmawiali oni m.in. o głębokim rozumieniu przez Gertrudę Boga, ludzi, spraw politycznych dziejących się na dworach odwiedzanych wówczas przez księżną - polskim, niemieckim i kijowskim. Szczególną uwagę warto zwrócić na ukazaną przez nią hierarchię doskonałości oraz wypływający z każdej modlitwy Chrystocentryzm.
Ks. dr Tomasz Stępień wskazał na wielkie prawdopodobieństwo styczności Gertrudy z tekstami m. in. Pseudo Dionizego Aeropagity, bywającymi na dworach wielkich cesarzy zachodnich. Księżna w swych modlitwach zwracała się niejednokrotnie do Michała Archanioła i - jak powiedział ks. dr Stępień w czasie promocji książki - "wykazywała się wielkim zrozumieniem liczby aniołów", wskazywała na ważność wstawiennictwa Maryi oraz świętych ze względu na zbawienie przynoszone przez Jezusa Chrystusa.
Z "Modlitewnika" czerpiemy też wiele informacji na temat panującej w ówczesnym okresie duchowości benedyktyńskiej. Czytając ma się niejednokrotnie wrażenie, że Gertruda wybiegała naprzód, dotykając filozofii, którą podejmuje wiele lat później np. św. Tomasz z Akwinu. Autor książki wskazuje na wielką mądrość, roztropność i wysokie wykształcenie księżnej. Warto zapoznać się z dziełem prof. Andrzejuka, i przez lekturę, z samą Mieszkówną. Współczesny człowiek może wiele zaczerpnąć z duchowości czy filozofii wybitnej Polki. Należy prezentować poznaną prawdę, czyli fakt że nasza literatura ma dłuższą historię niż dotychczas myśleliśmy.
Czy Gertruda zapisze się w pamięci wszystkich Polaków i zajmie miejsce Wincentego Kadłubka w historii piśmiennictwa? Na pewno nie będzie to łatwe i nie stanie się z dnia na dzień. Trzeba ciągłej promocji, tego tak naprawdę zeszłowiecznego odkrycia.
|