Strona główna >> Literatura  
- Film

- Teatr

- Club

- Sport

- Muzyka

- W sieci

- Literatura

- Publicystyka

- Imprezy kulturalne

- Wystawy-galerie


- Redakcja

- DST


Literatura

*Gry więzienne
*Odkryj kawałek własnego Rzymu
*Dziennikarstwo internetowe
*"Być jak płynąca rzeka"
*Sztuka bycia kobietą
*Wokół książki KAFEJKA "DLACZEGO TU JESTEŚ?"
*Byc kobietą
*Oprócz marzeń warto mieć papierosy
*Król kier znów na wylocie
*Tęsknoty męskiej duszy
*Stres na etacie
*Matka Polka literatury
*Jak kochać pełne gniewu dziecko?
*Niebo dla akrobaty
*Katyń, wywiad z Allenem Paulem
*Sztuka motywacji
*Cuda Jana Pawła II
*W Castel Gandolfo o człowieku
*Jak zostać mistrzem marketingu
*System argentyński
*Sztuka konfrontacji
*James Joyce - portret artysty
*Bernard Lecomte
*Skarby śniegu
*"Żaba" czyli Musierowicz nie tylko dla dziewczyn

 

Strona główna


 

Dodaj sidebar



 

Toskania

 

 




Katyń, kiedy prawda zatryumfuje?

Katyń, kiedy prawda zatryumfuje? 0

       Wywiad z Allenem Paulem, dziennikarzem i politologiem amerykańskim, autorem książki "Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy".

       Łukasz Zalewski:
Do ludobójstwa w Katyniu doszło w 1940 r., Rosjanie przyznali się do tej zbrodni w 1991 r. Czy mimo to, w 2006 roku, sprawa Katynia jest ciągle aktualna?

       Allen Paul:
To niewiarygodne jak bardzo sprawa mordu w Katyniu jest aktualna. Przede wszystkim nie znamy ciągle wszystkich faktów. Stała się ona jeszcze bardziej aktualna w świetle niedawnej decyzji Naczelnej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej, zamykającej śledztwo katyńskie. Władze rosyjskie uznały, że Katyń nie był ludobójstwem. To świadczy o tym, że Rosja obrała ryzykowny kurs. Moim zdaniem historia Katynia może nam przynieść wiele cennych informacji o tym, jak Rosjanie podchodzą do pewnych spraw. Wnioski z tej lekcji powinna przede wszystkim wyciągnąć Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone. Jeżeli przyjrzymy się obecnym działaniom władz rosyjskich w sprawie Katynia, otrzymamy zupełnie inny obraz niż ten, który wynika z oficjalnych przekazów. A zatem na swój sposób sprawa Katynia nie mogłaby być bardziej aktualna niż jest teraz.

       Zakwalifikowanie zbrodni katyńskiej przez Rosjan jako zbrodni pospolitej było dla wielu Polaków zaskoczeniem. Jak pan przyjął tę informację?

       Nie byłem zaskoczony. W pierwszej chwili uznałem, że jest to zgodne i spójne z dotychczasowymi działaniami Rosji. Taka kwalifikacja zbrodni pokazuje, że pozostało jeszcze wiele do odkrycia w tej sprawie. Nie można zapomnieć słów wypowiedzianych przez ówczesnego ambasadora rządu Rzeczpospolitej Polskiej na uchodźctwie w Moskwie, Stanisława Kota, który powiedział, że ludzie nie są parą wodną, nie mogą się ulotnić. Słowa te skierował do Rosjan sześćdziesiąt parę lat temu, ale to zdanie pozostaje prawdziwe również dziś. Myślę, że Naczelna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej postąpiła by słusznie, gdyby przypomniała sobie o tych słowach. Ofiary tej zbrodni się nie ulotnią, a sprawa się nie przedawni. Uważam, że Rosja nigdy nie będzie utrzymywać dobrych stosunków z Polską dopóki w pełni i szczegółowo nie rozliczy się z tych strasznych wydarzeń.

       Badał pan materiały na temat Katynia w różnych krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Czy sądzi pan, że to, co znajduje się w materiale dowodowym zgromadzonym przez prokuraturę rosyjską w tym zakończonym śledztwie, to będą materiały kluczowe dla sprawy? A może należałoby szukać gdzie indziej?

       Byłbym zaskoczony, gdyby najistotniejsze dokumenty nie figurowały w archiwum Armii Czerwonej w Moskwie. Byłoby zadziwiające, gdyby szczegółowe informacje, których szukamy, czyli m.in. informacje o losach 7 tys. zaginionych oficerów, o których do dziś nic nie wiemy, znajdowały się gdzieś poza Rosją. Chciałbym zwrócić uwagę, że nadal żyje wielu sprawców tego mordu i oni mieszkają w Rosji. Uważam, że nazwiska tych ludzi powinny być ujawnione. Jeżeli tak by się stało, odniosło by to pozytywny skutek w Polsce. Działanie takie miałoby efekt katharsis dla Polaków, ale miałoby to również pozytywny wpływ na Rosjan.

       Czy uważa Pan, że Rosja zdobędzie się kiedyś na taki krok?

       Nie mam wątpliwości, że prędzej, czy później Rosja będzie musiała zdobyć się na ten krok. Sądzę, że kurs Rosji pod rządami prezydenta Władimira Putina wymaga ponownego przemyślenia. Wiele działań, które czyni strona rosyjska, może być uważane za zagrożenie dla Polski i dla jej sąsiadów. Jednak najważniejsze jest to, że w dłuższej perspektywie, brak rozwiązania sprawy katyńskiej może zagrozić stabilności stosunków Wschód-Zachód. Ma to swój pozytywny skutek. Mam bowiem nadzieję, że Polacy dzięki takiemu przeświadczeniu pozyskają kręgi i środowiska zachodnioeuropejskie i amerykańskie do ponownego zbadania tej sprawy.

       Co zatem mogą pana zdaniem zrobić jeszcze Polacy? A może pan, jako nie-Polak ma większe pole do działania?

       Podczas pobytu w Polsce (od 3 do 7 kwietnia 2006 r. - red.) zaproponowałem bardzo konstruktywne posunięcie. Uważam, że Polacy mogliby się zwrócić poprzez Polonię Amerykańską do Kongresu Stanów Zjednoczonych, aby wznowił przełomowe wówczas dochodzenie w sprawie Katynia, które zakończyło się ponad pół wieku temu. Od tamtej chwili miało miejsce wiele wydarzeń, poznaliśmy zupełnie nowe fakty, które rzucają nowe światło na sprawę i które można by uwzględnić, gdyby doszło do wznowienia dochodzenia i aktualizacji raportu tej komisji. Uważam więc, że zwrócenie się Polaków do Kongresu z prośbą o wznowienie prac komisji mogłoby przynieść pożądany, pozytywny rezultat. Sądzę, że można liczyć na przychylną reakcję chociażby 16 kongresmanów polskiego pochodzenia. Do nich należy zwrócić się o pomoc. Od ich inicjatywy będzie zależeć, czy uda się wznowić obrady.

       Co można by osiągnąć, gdyby faktycznie udało się wznowić prace komisji amerykańskiej?

       Sądzę, że jest to jedyna droga dla Polaków, aby rozwikłać sprawę Katynia. Wszyscy wiemy, że Polacy nie są w stanie zmusić Rosji do pełnego rozliczenia. Zatem jedyne co strona polska może zrobić to skierować tą sprawę przed trybunał światowej opinii publicznej. Jeżeli dojdzie do wznowienia tego dochodzenia, wtedy Zachód i Stany Zjednoczone będą zmuszone ponownie przyjrzeć się obecnej polityce Federacji Rosyjskiej i kursowi Rosji pod rządami prezydenta Władimira Putina. Istnieje szansa, że w wyniku presji ze strony Zachodu Rosja zmieni swoje stanowisko.

       Książka jest bardzo ciekawa i napisana barwnym językiem. Zapewne przeczytają ją osoby zainteresowane mordem katyńskim, ale czy nie powinni jej przeczytać również ludzie młodzi?

       Myślę, że młodzi czytelnicy zrozumieją tę książkę, wczują się w sytuację panującą przed wojną i w jej trakcie. To pozwoli właściwie spojrzeć na uwarunkowania mordu i późniejszego zakłamania. Starałem się, aby mimo poważnej tematyki książka była przyjemna, łatwa w lekturze. Chciałem napisać historię, która byłaby w pierwszej kolejności ciekawa. Niektórzy mogą uznać, że odbyło się to z uszczerbkiem dla faktów historycznych. Uważam jednak, że jeśli nie sprawimy, aby prawda historyczna była ciekawa i jeżeli czytelnicy nie będą się identyfikować z bohaterami, to książka nie będzie poczytna, a tym samym mniej osób będzie znało historię w niej zawartą. Młodzi ludzie, po przeczytaniu tej książki, będą znali nie tylko wydarzenia czasu wojny, ale również kontekst, w którym doszło do zbrodni katyńskiej. Trzeba podkreślić, że w historii również Polacy dopuścili się pewnych czynów wątpliwych moralnie. Wystarczy wspomnieć lata 1610-11, kiedy zajęli i spalili Moskwę. Wielu młodych Polaków zapewne o tym wie. Uważam jednak, że Polska może być dumna ze swojej historii. Jednym z największych rozczarowań, jakie mnie spotkały było spotkanie z młodymi Amerykanami polskiego pochodzenia, którzy nie mieli pojęcia o swoim dziedzictwie narodowym. A przecież jest to przejmująca i mocna historia i wszystkie narody mogą się z niej wiele nauczyć. Również dlatego młodzi ludzie powinni przeczytać tę książkę.

       "Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy", wyd. Świat Książki, s. 399


Rozmawiał Łukasz Zalewski

Komentarze:

Ilość komentarzy: 1     

anatolij
  07 / 05 / 2006
      jestem niemile rozczarowany

     slabe.............








- Film - Teatr - Muzyka - Literatura - Imprezy kulturalne - W sieci

- Club - Wystawy-galerie - Publicystyka - Sport - Redakcja - DST



Projekt i grafika:

Artur Stelmasiak

Kodowanie:

jaSS vel. Jan Kostrubiec

 


Copyright © 2002-2007
www.Culturis.art.pl

 

Ładowano 1.329 s. biuro rachunkowe