Jak zostać mistrzem marketingu
"Dzyń, dzyń - dzwoni kasa" - to zdanie przewija się chyba najczęściej na kartach książki Jeffrey'a J. Foxa "Jak zostać mistrzem marketingu". Ale trzeba przyznać, że rady i argumenty autora nie są - wbrew pozorom - równie banalne, jak przytoczone przeze mnie stwierdzenie. Książkę tę powinni przeczytać wszyscy, którzy mają choć najmniejszy kontakt z marketingiem i biznesem. A nóż dzięki niej zarobicie swój pierwszy milion?
Jeffrey J. Fox jest amerykańskim specjalistą od zarabiania pieniędzy i supergwiazdą tamtejszego marketingu. Ze względu na swe nietuzinkowe podejście wzbudza duże zainteresowanie - może dlatego również jego książkę tak łatwo i przyjemnie się czyta. "Jak zostać mistrzem marketingu" trzeba potraktować z przymrużeniem oka, gdyż polskie realia czasem nie pozwolą na zastosowanie rozwiązań Foxa.
Ale większość jego rad naprawdę warto wziąć sobie do serca: przecież każdy z pracowników powinien lubić i szanować swoją firmę na tyle, by samemu chcieć stać się jej klientem oraz zadbać o właściwy wizerunek (od marki i nazwy począwszy, na dobrej jakości produktów kończąc). Fox każe również krytycznie patrzeć na samego siebie jako marketingowca: na to, jak odnosimy się do klienta, na znajomość podstawowej nomenklatury i mechanizmów branżowych oraz na umiejętność współpracy z działami produkującymi reklamowane przez nas produkty i usługi.
W książce znajdziecie także kilka rad z pogranicza retoryki i oczywiście public relations - Jeffrey J. Fox pisze o właściwej formie reklamy zewnętrznej (m.in. o ulotkach), o doborze słownictwa i komunikacji interpersonalnej z klientem i szefem. Dla uważnych czytelników przygotował także zagadki, dzięki którym można praktycznie sprawdzić swoje predyspozycje bądź umiejętności do wykonywania tej pracy.
Nie ze wszystkimi informacjami zawartymi w książce "Jak zostać mistrzem marketingu" zgadzam się, niemniej uważam, że warto po nią sięgnąć, chociażby ze względu na autorytet jej autora. A jeśli w kieszeni zadzwoni kasa, przecież nikt nie będzie narzekał...
Komentarze:
jeremiasz 14 / 03 / 2006 | marketing ojejciu ale fajny texcik o matko jeszcze takiego zajefanego nie czytalem o rany rany ale superski juz lece do ksiagarni po te pozycje strasznie mnie siem podoba wogle ale jajka jak berety ale nie moherowe tylko takie od kury | |
|
|