Strona główna >> Teatr  
- Film

- Teatr

- Club

- Sport

- Muzyka

- W sieci

- Literatura

- Publicystyka

- Imprezy kulturalne

- Wystawy-galerie


- Redakcja

- DST


Teatr

*Zum beispiel
*"Tartuffe" wciąż współczesny
*Sługa dwóch panów
*Tango operita w Teatrze Syrena
*Królewskie urodziny, Król Lear
*Goło i wesoło
*"Wielebni" Mrożka
*Moscow City Ballet
*WIERSZALIN NA BROADWAYU
*Romeo i Julia w Buffo
*"Odyseja"
*Kosmiczna uczta dla fanów Gombrowicza
*Psy szczekają, teatr tworzymy dalej...
*Testosteron
*Święto na Wierzbowej
*Musical "METRO"
*Wieczór rosyjski w Buffo
*Jeszcze raz o "Hamlecie" Łukasza Barczyka.
*"Żebrak z Grenady"
*Jaskinia Filozofów
*Porozmawiajmy o życiu i śmierci
*Laboratorium Dramatu
*Moscow City Ballet w Polsce
*Helikon w Polsce
*Festiwal Spotkania

 

Strona główna


 

Dodaj sidebar



 

Toskania

 

 




Sługa dwóch panów

Sługa dwóch panów 0

       Jeden sługa, dwóch (albo dwoje) panów, mnóstwo humoru i zabawy - oto najkrótsza charakterystyka sztuki Carla Goldoniego, którą w stołecznym teatrze Studio wyreżyserował Litwin Rimas Tuminas. "Sługa dwóch panów" jest jedną z lepszych propozycji na kończący się właśnie karnawał - sztukę zrealizowano bowiem w pełnej muzyki i ruchu konwencji komedii dell'arte. Nie oczekujcie więc skomplikowanej fabuły czy odpowiedzi na egzystencjalne pytania, lecz wyśmienitej zabawy.

       Fabuła przedstawienia przenosi nas do XVIII-wiecznej Wenecji, gdzie poznajemy starego Pantalone (świetny Andrzej Mastalerz), jego rozkapryszoną córkę Klarysę (Monika Obara) oraz zakochanego w niej Sylwiusza (Michał Bieliński). W chwilę po zaręczynach wspomnianej pary do miasta przybywa niezbyt oczekiwany Fryderyk Rasponi z Turynu (w tej roli... Agnieszka Grochowska). Dlaczego nikt się go tam nie spodziewał? Gdyż według sprawdzonych informacji młodzieniec (któremu zresztą została przyrzeczona za żonę panna Klarysa) miał zginąć w pojedynku, w ten sposób ułatwiając życie szczególnie dwojgu zakochanym. Niestety, sam Fryderyk (bliźniaczo podobny do siostry, pięknej Beatrycze) ani myśli usuwać się z drogi - widać wyraźnie, że jego pobyt w Wenecji nie jest przypadkowy...

       To, jaką tajemnicę kryje delikatne oblicze stanowczego Fryderyka, pomaga odkryć jego sprytny sługa, Truffaldino (popisowa rola Wojciecha Zielińskiego). Sympatyczny młodzieniec nie poprzestaje bowiem na jednej fusze. Korzystając z okazji, że do miasta przybywa także w poszukiwaniu ukochanej Beatrycze niejaki Florindo Arctusi (idol nie tylko nastolatek, znakomity Rafał Cieszyński), pragnie służyć również jemu. Odtąd akcja nabiera niejakiego rozpędu. Truffaldino nie do końca radzi sobie ze służbą u obu panów: myli ich polecenia, miesza sprawy wymagające dyskrecji, o mały włos przekreśla szansę na szczęśliwą miłość dwóch par, a przy okazji sam się zakochuje...

       "Sługa dwóch panów" jest komedią, więc oczywiście całe zamieszanie kończy się jak najlepiej. Dochodzi do połączenia trzech zakochanych par, chociaż dopiero pod koniec okazuje się, kim jest tajemniczy Fryderyk Rasponi i dlaczego gra go kobieta, jaką rolę w tej historii odgrywa Florindo Arctusi oraz czy Truffaldino rzeczywiście jest taki niezdarny, na jakiego wygląda.

Sługa dwóch panów 4

       Tytułowa rola Wojciecha Zielińskiego to prawdziwa perełka. Idealnie wpasował się on w realia epoki, jest dokładnie taki, jaki powinien być sprytny służka. Nie dziwię się, że oboje państwo, którym pomagał, wybaczyli mu wszelkie wpadki i całe zamieszanie, jakie nieraz spowodował swoim niesfornym zachowaniem. Jego po prostu nie da się nie lubić, ba - tym bardziej - nie kochać, o czym wie chociażby śliczna Smeraldina (znakomicie zagrana przez Joannę Pierzak rezolutna pokojówka Klarysy). Podobał mi się także Andrzej Mastalerz w roli Pantalone dei Bisognosi. Był przekonujący zarówno jako ojciec próbujący dobrze wydać za mąż córkę, jak i pilnujący interesów kupiec/ szlachcic.

       Oglądając sztukę, szczególną uwagę zwróciłam również na grającą podwójną rolę Agnieszkę Grochowską. Od dawna mam w stosunku do tej aktorki mieszane uczucia. Oceniając jej kreacje w takich filmach, jak "Warszawa", "Pręgi" oraz "Tylko mnie kochaj" stwierdziłam, że wszędzie gra tak samo - bez cienia emocji na twarzy, tym samym opadającym tonem wypowiadając zarówno kwestie wesołe, jak i łzawe. Owszem, przychylam się do opinii, że jest jedną z najpiękniejszych polskich aktorek młodego pokolenia, ale z ostateczną oceną jej umiejętności aktorskich postanowiłam poczekać do momentu, by zobaczyć ją w teatrze. W sztuce "Sługa dwóch panów" Grochowska zaskoczyła mnie, ale nie od razu. Dopiero w drugiej części przedstawienia, po zrzuceniu męskich ciuszków, zaprezentowała swe wdzięki i znakomitą kreację w niełatwej konwencji komedii dell'arte (to głównie gra ciałem, często połączona z tańcem, śpiewem i przesadną dbałością o charakteryzację i scenografię). Żałuję więc, że dopiero Rimas Tuminas dał jej szansę prawdziwej gry, a nie jedynie "wyglądania". Ale wszystko przed nami, kariera Agnieszki Grochowskiej dopiero nabiera rozpędu.

       Sztuka "Sługa dwóch panów" jest więc idealną propozycją na ostatnie dni tegorocznego karnawału, ale nie tylko. Warto na nią wybrać się także wtedy, gdy poczujecie się znużeni poważnymi spektaklami i filmami próbującymi wytłumaczyć naszą szarą codzienność. Spektakl w reżyserii Rimasa Tuminasa niczego wam nie narzuci, wręcz przeciwnie - pomoże przenieść się myślami w świat komedii dell'arte, pełnej muzyki, tańca, wędrownych kapel podwórkowych i kolorowych strojów. Każdy z nas potrzebuje też czasem maski, za którą się skryje, jak bohaterowie komedii "Sługa dwóch panów" w scenie finałowej. Czasem warto też zastanowić się, komu i czemu poświęca się swoje życie. Nie polecam brania przykładu ze sługi dwóch panów, niesfornego Truffaldino, choć on - trzeba to przyznać - dobrze na tym wyszedł.

       Sługa dwóch panów, reżyseria: Rimas Tutinas, scenografia: Adomas Jacovskis, kostiumy: Aleksandra Jacovskyt, muzyka: Faustas Latnas, Teatr Studio, premiera: 17 lutego 2006 r.

Fot. Prot Jarnuszkiewicz, Proj. graf. Marcin Lachowski


Ewa Woźnica

Komentarze:

Ilość komentarzy: 5     

FuNkARC.pl
  21 / 02 / 2007
      śmiechu warte!!

     ta sztuka jest naprawdę godna zobaczenia ... zwłaszcza jak występuje R.Cieszyński!!

Emiś
  25 / 04 / 2007
      Polecam

     Ta sztuka jest świetna!!! świetnia aktorzy, ciekawe dialogi i dawka śmiechu:) naprawde polecam

zebra
  29 / 04 / 2007
      ale było świetnie

     skomentowała koleżanka po wyjściu z teatru.Cala klasa była pod wrażeniem...mi osobiście najbardziej podobała się gra Agnieszki Grochowskiej.polecam;)

beata
  20 / 05 / 2007
      sługa

     niesamowita gra akrotska wojtka zielińskiego. cud miód.

Alexandra
  30 / 05 / 2007
      Doskonale!

     Fantastycznie wyreżyserowana sztuka, gra aktorska również zachwyca(no może z wyjątkiem Moniki Obary).








- Film - Teatr - Muzyka - Literatura - Imprezy kulturalne - W sieci

- Club - Wystawy-galerie - Publicystyka - Sport - Redakcja - DST



Projekt i grafika:

Artur Stelmasiak

Kodowanie:

jaSS vel. Jan Kostrubiec

 


Copyright © 2002-2007
www.Culturis.art.pl

 

Ładowano 1.15 s. biuro rachunkowe