"Żaba" czyli Musierowicz nie tylko dla dziewczyn
Długie zimowe wieczory nie zachęcają ostatnio do spacerów, a biorąc pod uwagę ponad dwudziestostopniowe mrozy nawet słoneczne poranki większa część populacji woli spędzać w domu. Warto sięgnąć po nowo wydaną książkę Małgorzaty Musierowicz, i choć na chwilę przenieść się do czasów dzieciństwa.
Główna bohaterka to dziewczyna o oryginalnym imieniu Hildegarda, zwana przez wszystkich Żabą. Poznajemy ją w dzień piętnastych urodzin, od którego, nota bene, zacznie się dla niej zupełnie nowe życie. Bo ta dotąd uporządkowana i bardzo zorganizowana dziewczyna, wkładająca swoje najcenniejsze pamiątki w oddzielne, skrzętnie opisane szufladki, stanie w obliczu wydarzeń zmieniających się jak w kalejdoskopie. Będzie musiała zmierzyć się z bardzo trudnymi problemami i stawić czoło nie lada wyzwaniom. Niestety uświadamiają jej bardzo ważną prawdę - że na nic się nie zda porządkowanie zalegających dokoła, często zbędnych rzeczy, jeśli nasze relacje z ludźmi będą zagmatwane.
Obok Żaby w książce spotkamy najróżniejszych bohaterów, prezentujących różne typy ludzkie, odmienne charaktery. Przesympatyczną rodzinę Borejków z fantastycznymi kreacjami Ignacego i Melanii czy Wolfiego, brata tytułowej bohaterki. Borejkowie to rodzina niezwykła tak jak i cała atmosfera domu, w którym po części rozgrywa się akcja powieści. Tam każdy ma swoje miejsce, jest ważny i wyjątkowy, akceptowany i wspierany, mimo, że popełnia błędy. A przy kuchennym stole toczą się rozmowy o niedawno przeczytanej lekturze, partie skrabli na specjalnej podwójnej planszy (z racji wielkości rodziny) czy kłótnie o wyższości Wystana Audena nad Ezrą Poundem.
Dużym atutem tej książki jest bystra i przenikliwa obserwacja codzienności. Akcja zaczyna się w dzień wejścia Polski do Unii Europejskiej, piętnastolatki szaleją, maturzyści stresują się egzaminami, przeżywają pierwszą miłość, a chodniki i ulice Poznania, tak jak i innych miast w Polsce, okupują wyrośnięci chłopcy na przymałych rowerkach.
Wielkie uznanie należy się autorce za niebanalny wątek miłosny z wieloma zwrotami akcji, który bawi do łez, nawet mało romantycznych mężczyzn. Samo życie okraszone niezwykłym poczuciem humoru i wspaniale poprowadzona akcja to zalety, które powinny zachęcić każdego, bez względu na płeć do lektury tak jak śledzenie rozmów, pełnych aluzji literackich, zwrotów łacińskich, ciętych dowcipów i szybkich ripost - prawdziwa przyjemność dla czytelnika.
Wspaniała rzecz na długie, zimowe, nieprzyjemne wieczory. Warto się nią dzielić z innymi - szkoda zatrzymywać tak dobrą rozrywkę tylko dla siebie.
Komentarze:
tygrys 24 / 01 / 2006 | musierowicz jest świetna:) książki MM już od lat należą do moich ulubionych - z nich po prostu nie da się wyrosnąć:))) polecam całą Jeżycjadę | |
Pietrzyk 22 / 02 / 2006 | Super Małgorzata Musierowicz jest super | |
Jenny 26 / 03 / 2006 | niestety... ...nie czytałam jeszcze tej ksiązki ale mogę się domyślić, że jest świetna jak zresztą wszystkie inne powieści MM | |
dominika radajewska 30 / 04 / 2006 | Idjocwo Niema gier.Iwogule do kitu | |
|
|