Striptiz - pomysł na dobry biznes
Jedna z najnowszych produkcji kinoteatru Bajka to prawdziwa perełka. Lekka, choć nie pozbawiona głębszego sensu komedia, ucieszy oko nie tylko kobiet. "Goło i wesoło" w reżyserii Arkadiusza Jakubika jest bowiem znakomitą satyrą na naszą rzeczywistość - piętnuje wady, ośmiesza lub podtrzymuje stereotypy, a nade wszystko bawi do łez. Wesoło jest niemal przez cały spektakl, a goło... tego nie zdradzę.
Poznajemy kilku bezrobotnych przyjaciół z Tomaszowa, którzy szukając dla siebie jakiegoś zajęcia, wpadają na pomysł, żeby założyć grupę męskich striptizerów. Chcą na tym zarobić i zapomnieć o poczuciu bezradności. Całe towarzystwo promuje Kierownik (Paweł Królikowski), pozostali zaś mają tańczyć przed tłumem rozpalonych kobiet
i oczywiście powoli rozbierać się i potęgować emocje. Z grupy wyłamuje się tylko Żmuda (Henryk Gołębiewski). Ponieważ przedstawienie jest jak najbardziej interaktywne, publiczność kinoteatru Bajka widzi to, co dzieje się na scenie, ale może też zajrzeć za kulisy całego przedsięwzięcia. Oglądamy więc: miłośnika gitary klasycznej Bugiego (Tomasz Sapryk), egzotycznego tancerza Górę (Mirosław Zbrojewicz/Jacek Lenartowicz) oraz zabawiającego się z dmuchaną lalą nieśmiałego Norberta (Andrzej Andrzejewski). Na scenie pojawia się też nie do końca zdeklarowany w sprawie własnej płciowości Neron (Radosław Pazura) i niedorównujący Maćkowi Stuhrowi jako konferansjer Kierownik.
Niestety, pierwszy występ idzie nie po myśli striptizerów-amatorów,
więc do akcji wkracza przebojowa i seksowna pani choreograf Wanda (Dorota Deląg).
Po tej interwencji zmienia się niemal wszystko. Odtąd mamy do czynienia z Napalonymi Nosorożcami, profesjonalistami, z których zadowolony jest nawet wymagający i chciwy menadżer (świetny Jerzy Gudejko), nie mówiąc już oczywiście o damskiej publiczności...
Nasi bohaterowie są wspaniali w tym, co robią i nie chodzi tu jedynie o publiczne rozbieranie się. Próby do śmiałego występu to również okazja do rozmowy, wspólnego rozwiązywania problemów, także rodzinnych, przełamywania swego oporu i zmiany
na lepsze. "Goło i wesoło" opowiada o przyjaźni i miłości; pod płaszczykiem sprośnych dowcipów i dwuznacznych gestów kryje się próba odpowiedzi na pytanie o złożone relacje damsko- męskie i o prawo każdego do szczęścia.
Przede wszystkim jednak jest to wymarzona i bezpretensjonalna rozrywka
z najwyższej półki. Warto wybrać się do kinoteatru Bajka chociażby po to, by zobaczyć Radka Pazurę w damskich ciuszkach, świetnego Pawła Królikowskiego, który jednak pokaże co nieco oraz zmieniającego się w prawdziwego tygrysa Andrzeja Andrzejewskiego.
O wrażenia dla panów zadbała Dorota Deląg, dla takiej pani choreograf rozebrałby się zapewne niejeden spośród widzów.
Największe wrażenie robi oczywiście scena finałowa. Show Napalonych Nosorożców powoduje ogromny aplauz i śmiech rozbawionej publiczności. Jest rockowo, patriotycznie,
a przede wszystkim... goło i wesoło!
"Goło i wesoło", reż. Arkadiusza Jakubika, Kino - Teatr Bajka, premiera : 12.11.2005
Komentarze:
goła i wesoła 21 / 01 / 2006 | fajne, to pewnie hmmm...tak czytam i stwierdzam, że warto by było przejść się na to, tym bardziej, że będzie goło i wesoło :-) | |
neta 04 / 02 / 2006 | zaje... byłam w tym tygodniu, naprawde sie oplaca, co prawda pazury nie było, ale mimo wszystko lux, pianie na całego od początku do końca, dużo show, aktorzy dobrz sie wculi w rozbieranie, az widziałam jak się sami śmiali z siebie, naprawdę rewelka, warto wydać kasę, ale polecam szczególnie paniom, bo to właściwie jest dla nas ;)) (najlepsze są dowcipy i blondi ;P) heh | |
Mariola 26 / 02 / 2006 | Goło i wesoło Byłam wczoraj. Rewelacja. Dawno tak się nie ubawiłam a jestem fanką teatru komadiowego. Uczta dla teatromana.
Mariola ze Szczecina
26.02.2006 | |
Shuma-Kalisz 09 / 03 / 2006 | Pazura świetny Sapryk fenomenalny.Świetny Gołębiewski.Reszta dobra.Deląg bez rewelacji. Wszystko mnie boli od śmiechu.Gratulacje. | |
AM 05 / 11 / 2006 | Kiedy? Czy ktoś wie czy to będzie w Lublinie? Jak tak, to kiedy? | |
|
|