Strona główna >> Teatr  
- Film

- Teatr

- Club

- Sport

- Muzyka

- W sieci

- Literatura

- Publicystyka

- Imprezy kulturalne

- Wystawy-galerie


- Redakcja

- DST


Teatr

*Zum beispiel
*"Tartuffe" wciąż współczesny
*Sługa dwóch panów
*Tango operita w Teatrze Syrena
*Królewskie urodziny, Król Lear
*Goło i wesoło
*"Wielebni" Mrożka
*Moscow City Ballet
*WIERSZALIN NA BROADWAYU
*Romeo i Julia w Buffo
*"Odyseja"
*Kosmiczna uczta dla fanów Gombrowicza
*Psy szczekają, teatr tworzymy dalej...
*Testosteron
*Święto na Wierzbowej
*Musical "METRO"
*Wieczór rosyjski w Buffo
*Jeszcze raz o "Hamlecie" Łukasza Barczyka.
*"Żebrak z Grenady"
*Jaskinia Filozofów
*Porozmawiajmy o życiu i śmierci
*Laboratorium Dramatu
*Moscow City Ballet w Polsce
*Helikon w Polsce
*Festiwal Spotkania

 

Strona główna


 

Dodaj sidebar



 

Toskania

 

 




"Odyseja"

"Odyseja" 0

       W "Odysei" w reżyserii Jarosława Kiliana odnajdziemy prawdziwą historię, wątki wojenne, miłosne, a także podróżnicze, które mogą symbolizować również naszą życiową wędrówkę pełną zawiłych torów i zakrętów. To prawdziwy teatr w doborowej obsadzie wielu wspaniałych aktorów znanych ze szklanego ekranu. "Odyseja", grana w Teatrze Polskim w Warszawie, jest już hitem teatralnym.

       Treści "Odysei" nikomu przedstawiać chyba nie trzeba. Niewątpliwą zaletą sztuki jest gra aktorska. Rola Odyseusza odgrywana przez Waldemara Kownackiego, zasługuje na najwyższą ocenę spośród wszystkich postaci. Dziesięcioletnia tułaczka, która pozwala bliżej przyjrzeć się bohaterowi, jest próbą odnalezienia żony, syna, ale także samego siebie. W pierwszych minutach przedstawienie wydaje się monotonne, jak to zazwyczaj bywa w sztukach o tematyce antycznej lub historycznej. Są jednak pewne wyjątki. Pierwszym "przełomowym" momentem jest pojawienie się mrocznego chóru, który śpiewa pieśni tworzące klimat grozy. Przy okazji poznawania Odyseusza poznajemy także inne bardziej lub mniej ciekawe postacie np. Kalipso (w tej roli Marta Alaborska) i Ateny (Małgorzata Lipmann). Nie można także zapomnieć o postaci Telemacha. Odtwórcą tej roli jest młody i żwawy Marcin Hycnar. Penelopa, matka Telemacha, pojawia się w sztuce dość rzadko. Jest to postać spokojna, tajemnicza, szalenie zakochana w mężu, ale także przebiegła.

"Odyseja" 2

       Pierwsza część przedstawienia nie przyciąga uwagi. To, co najciekawsze możemy oglądać w drugiej części sztuki. Zabicie krów przez towarzyszy Odyseusza okraszone jest znakomitą muzyką oraz tańcem aktorów. Nie mniej interesujący jest moment pojawiania się tajemniczego oka. Postać cyklopa do końca spektaklu pozostaje jednak tajemnicza. Ta scena przynosi jeden z najciekawszych dialogów. Ciekawa jest również scena powrotu Odyseusza do domu jako starca-żebraka, a zwłaszcza moment zabijania zalotników. Wspomniane epizody wywołują w widzach zakłopotanie, zaniepokojenie finałem całej akcji. Do "wydobywania" emocji przyczynia się także cała choreografia, atmosfera na scenie, muzyka oraz stroje aktorów.

       "Odyseja" jest wciąż sztuką aktualną, przedstawia losy tak nam bliskie, że nazywana jest sztuką współczesną. Zachwyca swoją prostotą akcji, a jednocześnie ujmuje przeciętnego widza znakomicie przedstawionymi epizodami. To sztuka dla każdego. Odnajdziemy w niej prawdziwą historię, wątki wojenne, miłosne, a także podróżnicze, które mogą symbolizować również naszą życiową wędrówkę pełną zawiłych torów i zakrętów. To prawdziwy teatr w doborowej obsadzie wielu wspaniałych aktorów znanych ze szklanego ekranu. "Odyseja" jest hitem teatralnym. Początkujący sympatycy spektakli nie mogli lepiej trafić. Przedstawienie łączy dwa odległe czasy, a jednocześnie niesie pewną myśl. Jaką? Aby się dowiedzieć, należy obejrzeć losy Odyseusza widziane oczyma Jarosława Kiliana.

      

      


Izabela Kondracka

Komentarze:

Ilość komentarzy: 11     

Agata
  04 / 11 / 2005
      polecam

     Byłam, widziałam. Razem z Izą polecam, godne obejrzenia :)

krytyk
  07 / 11 / 2005
      a ja odradzam

     tendencyjne, tandetne i po prostu nudne

crityczka
  16 / 11 / 2005
      wartość poznawcza

     recenzja pod publiczkę

Aśka
  18 / 11 / 2005
      HELP

     Recenzja to nie konkurs piękności. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, a aktorzy grający w sztuce należą raczej do reliktów przeszłości niż gwiazd szklanego ekranu (..no chyba, że w reklamie kapci) Dostaję zapaści, kiedy ktoś słodzi pod publikę. Litości!!!!!

Znawca
  12 / 12 / 2005
      do kitu

     jak można się zachwycać tak marną sztuką. gra aktorska beznadziejna. Taką recenzje pisze ktoś kto nie zna się na teatrze..

brain_damage
  18 / 12 / 2005
      takie sobie :/

     Jeśli chodzi o sztukę, uważam, że jest całkim dobra i mimo, że nie przepadam za dziełami ukazującymi świat antyczny, sztuka ta przyciągnęła moją uwagę i oglądałam ją z zainteresowaniem. Jeżeli chodzi o powyższą recenzję... Uważam, że jest aż nadto przesłodzona. Powinno się tu znaleźć więcej krytyki. Spektakl nie był przecież idealny (antyczny wojownik z zegarkiem na ręce:p itp). Poza tym ostatni akapit tejże recenzji zawiera te same informacje co pierwszy... :/ również sądzę, że recenzja pod publiczkę

Eko
  04 / 03 / 2006
      Bardzo fajna sztuka

     Ja też byłem i bardzo mi się podobało POLECAM

Obudzona pod koniec...
  28 / 03 / 2006
      Bez sensu;/;/;/;/

     o raju.....ja i moi koledzy zasnęliśmy na tej sztuce:p;p;p po prostu tandeta!!!!!!!ten chórek w czarnych strojach był chyba najgorszym elementem spektaklu;/;/;/naprawdę nie polecam!!!!!!!

Marlena
  16 / 09 / 2006
      ....

     Ja jeszcze nie ogladalam tego pektaklu ale mam zamiar to zrobic:) mam nadzieje ze mni sie spodoba:D

Martynka:-))))
  05 / 11 / 2006
      Ładna Odyseja:-))))

     Była to bardzo fajna sztuka...a oglądana w gronir przyjaciół była jeszcze bardziej przyjemna.....polecam;-)

Tofik
  06 / 12 / 2006
      hmmm...

     Mi się podobało! Nie jestem krytykiem, a zwykłym, szarym człowiekiem, ale nie miałam żadnych zastrzeżeń! Jeśli ktoś chce obejrzeć sobie gwiazdeczki - niech włączy telewizor... Albo posłucha Mandaryny... Ale sztuka była bardzo na poziomie! P.S.: Gdy ja byłam wojownicy nie mieli zagarków na rękach ;) Pozdrowionka!








- Film - Teatr - Muzyka - Literatura - Imprezy kulturalne - W sieci

- Club - Wystawy-galerie - Publicystyka - Sport - Redakcja - DST



Projekt i grafika:

Artur Stelmasiak

Kodowanie:

jaSS vel. Jan Kostrubiec

 


Copyright © 2002-2007
www.Culturis.art.pl

 

Ładowano 1.288 s. biuro rachunkowe